Dominik

Nie mam żadnego oręża 
Poza Twoim Słowem  
Miłością chcę zwyciężać 
Ogoliłem głowę 
Idę boso , a buty 
Wdziewam tylko czasem 
Chronię się w ciszy nocy 
Przed świata hałasem 
Odrzuciłem majątek ,
Dobra , kosztowności
Byleby móc zaświadczyć 
O Twojej Miłości 
Cieszę się ,gdy jest radość 
Z płaczącymi płaczę
Wzrusza mnie kiedy serce 
Niewinne zobaczę 
A Ona idzie ze mną 
Dała mi Różaniec 
I teraz już na pewno
Nic mi się nie stanie 
Będę chodzi i głosił 
Pański pies , Boży sługa 
Dopóki wszystkich braci 
Zbawić się nie uda
Do ostatniego grzesznika 
Skrytego w ciemności 
Pójdę , zanieść  nowinę
Największej Miłości 

Previous
Previous

Mojżesz

Next
Next

Król Dawid