Niewdzięczność
Za bycie Matką Najważniejszego
Ucieczka i ubóstwo
Czy Ty się Ojcze troszczysz o Niego ?
Józef usnął
Zmęczony słońcem i podróżą
Swymi snami
Pustynne drogi znów się kurzą
A co z nami ?
Skarb najcenniejszy zawierzyłeś
Naszej nędzy
Idziemy wolno w piachu pyle
Bez pieniędzy
Za wypełnianie Twej Boskiej woli
Niepewność i wygnanie
Czy widzisz jak nas bardzo boli
To tułanie ?
Największą próbę dziś przeżywa
Ufna wiara
Żeby nie myśleć ,że zniknąłeś
Że nas karasz
Samego siebie powierzyłeś
W nasze ręce
Czy można bardziej się uniżyć
Kochać więcej ?
Za dar zbawienia i odkupienie
Krzyża gorzka męka
Na tyle części rozrywane
Serce pęka
Ofiarowujesz za każdego swoje ciało
Pełni pogardy uznajemy
Że to mało
Daj nam się zalać żalu , skruchy
Prawdy łzami
Jak wiele cierpisz Boży Sługo
Będąc z nami