Chcesz mojej zguby
Chcesz żebym ciągle się tobą zajmował
Czytał o tobie i słuchał
Liczył zniewagi , analizował
Gdy kłamstwa szepczesz do ucha
Chcesz żebym ciągle się czegoś obawiał
Żył w przerażeniu i lęku
Mury budował , sidła zastawiał
Trwogę miał w sercu , miecz w ręku
Chcesz żebym ciągle się czuł najważniejszy
Pychą nadymał swą duszę
Ego dokarmiał , winy pomniejszył
Uległ wyższości pokusie
Chcesz żebym ciągle się gniewał na tego
Przez kogo wszystko się stanie
Zamknął swe serce , wyparł się Jego
Chcesz mojej zguby szatanie