Spotkanie
Wiedziałem , że ją kiedyś spotkam
Tak jak wszyscy co spotkali ją przede mną
Nagły moment , cichy bezruch , chwila słodka
Która skończy trud i niemoc , ból i ciemność
Wiedziałem , że do mnie zapuka
By otworzyć już na oścież drzwi zamknięte
Abym przestał płakać , tęsknić ,szczęścia szukać
Dotknął tego co niezmienne jest i święte
Wiedziałem , że nie będzie łatwo
Dusza moja pobrudzona i kaleka
Ale pójdę patrząc wprost w miłości światło
Spotkać Tego , który stworzył mnie i czeka